Osi±gnięcia zawodników TS Wisła Zakopane




Klub wychował wielu olimpijczyków i mistrzów. Najważniejsze osi±gnięcia zawodników klubu przedstawiamy poniżej:

   W 1956 roku pierwszy historyczny zimowy medal olimpijski dla Polski zdobył Franciszek G±sienica-Groń. W czasie Olimpiady w Cortina d'Ampezzo zaj±ł on trzecie miejsce i tym samym wywalczył br±z.

Franciszek G±sienica-Groń urodził się 30 wrzenia 1931 r. w Zakopanem. Specjalizował się w dwuboju klasycznym - kombinacja norweska: bieg i skok. Największym jego sukcesem był brązowy medal na Igrzyskach Olimpijskich w Cortinie w roku 1956. Startował w barwach klubu "Wisła - Gwardia Zakopane". Do "Wisły" zapisał się w roku 1948. Jako junior słynął z wszechstronno¶ci i zdobywał medale w Mistrzostwach Polski juniorów w konkurencjach alpejskich. Z sukcesami startował także w biegach narciarskich. W 1952 roku, po ukończeniu Technikum Mechanicznego w Gliwicach otrzymał bilet do wojska. Jako żołnierz startował w różnych spartakiadach Wojska Polskiego, między innymi zwyciężył we Wrocławiu na 200 m kraulem, za co otrzymał pierwsz± klasę sportow±. Bardzo często grał w piłkę nożn±, która stała się jego kolejn± sportow± pasj±. Po wyj¶ciu z wojska i powrocie do Zakopanego spotkał trenera Orlewicza. Ten zachęcił go, by powrócił do narciarskiego wyczynu, ale już jako kombinator klasyczny.

Przed Cortin± prawie nikt, no może poza trenerem Orlewiczem, nie wierzył w możliwo¶ci Gronia. Nie był przewidziany na wyjazd olimpijski. Orlewicz zapowiedział wtedy, że je¶li Groń nie pojedzie na olimpiadę to on zrezygnuje ze swojej funkcji. Poskutkowało. Władze sportowe zgodziły się, by zakopiańczyk pojechał na przedolimpijskie zawody w kombinacji norweskiej do Le Brassus w Szwajcarii. Tam Polak wygrał kombinację. W ekipie polskiej wrzało. Trzeba było, czym prędzej zdobywać dla Gronia wizę do Włoch, której nie posiadał. I Groń pojechał do Cortiny. Na treningach zadziwił wszystkich. Skakał najdalej z rywali, a mistrzowie kombinacji norweskiej - Norweg Sverre Stenersen i Eriksson ze zdziwieniem spogl±dali na zawodnika, który przebojowo wdarł się do grona najlepszych.

Pierwsza konkurencja były skoki. Franciszek G±sienica-Groń zajął w nich dziewi±tą pozycję. Po pierwszej serii zajmował ostatnie miejsce, swój skok zakończył upadkiem. W dwóch kolejnych swoich próbach oddał skoki na odległo¶ć: 72,5 oraz 74 metrów. Do pierwszego w konkursie Rosjanina Moszkina stracił 14,5 punktów. G±sienica-Groń był zdruzgotany porażk± w skokach. Liczył, po udanych treningach, co najmniej na miejsce w czołowej trójce. Postanowił, więc walczyć na trasie biegu na 15 km. Cał± trasę obstawili polscy alpejczycy i hokei¶ci, by dopingować swoich kolegów. G±sienica-Groń biegł jak w transie, mijał jednego przeciwnika za drugim. Na dwa kilometry przed met± dopadł ¶wietnego Włocha Pruckera. Za chwilę sytuacja staje się tragiczna, bo Włoch nagle przewraca się na stromym zjeździe. Groń jest tuż za nim i w ostatniej sekundzie wymija go i wpada w głęboki ¶nieg obok trasy. Szybko się podnosi - narty całe - biegnie dalej, mija Włocha, wpada na metę. Podbiegaj± do niego ludzie, gratuluj±. Nagle dziennikarze i trenerzy ze Zwi±zku Radzieckiego przybiegaj± i mówi±, że zdobył br±zowy medal. Norweg Stenersen na najwyższym podium, Szwed Eriksen był drugi, a nasz reprezentant trzeci.

Po zakończeniu startów olimpijskich w 1956 roku Franciszek G±sienica-Groń startował w kombinacji do 1964 roku. Za swój medal olimpijski otrzymał talon na motocykl WFM (popularna "wuefemka"). Startował nadal, ale już bez tak wielkich i spektakularnych sukcesów. Podczas Mistrzostw ¦wiata w 1958 roku był 24. w kombinacji. Do jego sukcesów należ± także starty w Mistrzostwach Polski. Franciszek G±sienica-Groń był mistrzem Polski w kombinacji klasycznej w roku 1958, podczas zawodów w Wi¶le-Szczyrku, czterokrotnym wicemistrzem kraju: w kombinacji klasycznej (1956, 1957, 1959) i w skokach (1957). W 1957 roku doznał bardzo poważnej kontuzji podczas konkursu skoków, rozegranego w ramach Memoriału imienia Bronisława Czecha i Heleny Marusarzówny. Upadek na Krokwi zakończył się dla Franciszka Gronia fatalnie: rozległy wstrz±s mózgu, poważnie uszkodzone kręgi szyjne kręgosłupa. Trzy dni w szpitalu znajdował się w stanie ¶pi±czki. Po wyleczeniu wrócił do skoków, ale już na krótko i po zakończeniu kariery został trenerem w "swoim" klubie, czyli w "Wi¶le"1.



   W 1970 roku Stanisław Daniel-G±sienica zdobył br±zowy medal.

Stanisław G±sienica-Daniel urodził się 6 marca 1951 roku w Zakopanem, jako syn Marii i Józefa. Wychowywał się na Olczy. O wyborze skoków narciarskich zadecydował przypadek. Jego przygoda ze skokami zaczęła się w wieku 7 lat. Bardzo chciał spróbować się z rówie¶nikami na Maleńkiej Krokwi i skoczyć na prawdziwej skoczni. Akurat w tym samym czasie odbywał się na tym obiekcie trening zawodników "Wisły-Gwardii". Był z nimi trener Jan G±siorowski. Ogl±dał skoki młodego Stanisława i po treningu zapytał czy należy do klubu. G±sienica-Daniel nie należał, więc trener wieczorem przyjechał do niego do domu, poprosić o zgodę rodziców. Ojciec od razu się zgodził.

Pierwszy raz na Krokwi skoczył, gdy miał 14 lat. Na pierwsze sukcesy nie trzeba było długo czekać. W 1968 roku na Mistrzostwa Polski juniorów w grupie "B" wywalczył dwa złote medale. Rok później 18-latek wywalczył dwa tytuły mistrzowskie juniorów w grupie "C". W 1969 roku otrzymał powołanie do kadry seniorów. Wraz z Tadeuszem Pawlusiakiem i Józefem Przybył± zdobywa Puchar Przyjaźni na skoczniach Wisły, Szczyrku i Zakopanego. W punktacji indywidualnej zaj±ł 10. pozycję. W tym samym roku wyskakał także vicemistrozstwo kraju na Wielkiej Skoczni, mistrzostwo Tatrzańskiego Okręgu Narciarskiego. Zdobył medal na Zimowej Spartakiadzie Armii Zaprzyjaźnionych w Szpindlerowym Młynie. Z dobrymi wynikami startuje też w Turnieju Czterech Skoczni, a jego najlepszy rezultat to ósme miejsce.

Konkurs skoków na dużej skoczni w Szczyrbskim Jeziorze w rozegrany w ramach Mistrzostw ¶wiata w 1970 roku, miał się okazać szczę¶liwy dla polskich orłów. Po pierwszej serii prowadził Pawlusiak, G±sienica-Daniel (92 metry) był dziewi±ty. Drugi skok na odległo¶ć 100,5 metrów zapewnił mu br±zowy medal Mistrzostw ¶wiata. W tym samym sezonie Polacy zostali zaproszeni na konkurs skoków na "mamuci±" skocznię w Iron Wood w Stanach Zjednoczonych. Niestety Stanisław G±sienica-Daniel pojechał na te zawody chory. Lekarz na miejscu przepisał mu antybiotyki i kazał leżeć w łóżku, jednak on nie wytrzymał i już drugiego dnia zawodów poszedł na skocznię. Zaj±ł pi±t± lokatę. Skoczył 115 metrów, wygrał Raska. Sezon 1969/70 był bardzo udany: ósma pozycja na Holmenkollen, drugi na skoczni Odensbakken, drugi w Kirowsku. Wywalczył dwa tytuły na Mistrzostwa Polski.

Jedynym startem olimpijskim Stanisława G±sienicy-Daniela był udział w Zimowych Igrzyskach w Sapporo. Jednak start był nieudany, w konkursie zaj±ł 39. miejsce na skoczni małej i 31. na dużej. Po zawodach w Sapporo odniósł kontuzję, która wyeliminowała go z uprawiania skoków narciarskich. Podczas zgrupowania w Austrii, upadł na praw± rękę, naci±gn±ł wi±zadła. Kontuzja był do¶ć poważna, często się odnawiała. Od tego momentu Stanisław G±sienica-Daniel skakał ostrożniej i niedługo zakończył karierę sportow±.

Obecnie mieszka na Olczy, jest radnym Zakopanego i stara się o to, aby miasto miało obiekty na wysokim poziomie.2



   W 1972 roku jedyny jak dot±d złoty medal w historii Polskich zimowych startów olimpijskich zdobył skoczek narciarski Wojciech Fortuna.

   W 1977 roku Ewa Grabowska zdobyła wicemistrzostwo ¦wiata Juniorów w narciarstwie alpejskim w zjeĽdzie.

   W 2004 roku Mateusz Rutkowski został Mistrzem ¦wiata Juniorów w skokach narciarskich.

   W 2005 oraz 2006 roku Klemens Murańka w Garmisch - Partenkirchen został mistrzem ¶wiata dzieci indywidualnym i drużynowym

Wielu innych zawodników TS Wisła startowało w zawodach o randze mistrzowskiej i w czasie Olimpiad zimowych.



1Opracowanie Wojciech Szatkowski - Muzeum Tatrzańskie
2Na podstawie ksi±żki "Od Marusarza do Małysza" Wojciecha Szatkowskiego - Muzeum Tatrzańskie
Copyright © 2005 by Skijumping.pl.Projekt i wykonanie strony: Barbara Niewiadomska